Najlepsza książka do nauki hiszpańskiego

najlepsza książka do hiszpańskiego
najlepsza książka do hiszpańskiego

Wielu z nas nauka języków obcych kojarzy się z nieprawdopodobnie trudnym wyzwaniem. Takim nie do zrealizowania. Podziwiamy osoby, które swobodnie i spontanicznie porozumiewają się w innych językach. Dodatkowo, wydaje nam się, że dla nas to coś zupełnie nieosiągalnego. Też tak kiedyś miałam dopóki nie odkryłam… hiszpańskiego! Kiedy zaczynałam się go uczyć książka do nauki hiszpańskiego to było marzenie, ale czułam, że to właśnie TEN język, który odmieni moje życie.

Moje pierwsze kroki w nauce hiszpańskiego

Hiszpański mnie oczarował. W końcu jest taki piękny i melodyjny. Każde słówko ma w sobie jakby… radość! Na początku szło mi gładko. W trakcie nauki poznawałam wiele słów podobnych do polskiego, które w zasadzie same wchodziły do głowy. Uczyłam się z naprawdę wielką ciekawością. Byłam bardzo zmotywowana. Myślałam sobie: ten hiszpański to ma moc! Nie dość, że nauka sprawia mi przyjemność, nie traktuję jej jako obowiązku, jest moim hobby, to na dodatek tak niezwykle mnie rozwija. Dzięki niemu będę mogła porozumiewać się z ludźmi w tylu krajach… Gdzieś wyczytałam czy ktoś mi powiedział, że latynosi, Hiszpanie, nie są tak do końca skorzy do mówienia po angielsku. Cieszyłam się, że nie będę miała problemu z komunikacją kiedy w końcu wybiorę się tam na wakacje albo jeśli kiedyś przeprowadzę się na przykład do Hiszpanii.

Motywacja i pierwsze trudności

Lubiłam naukę hiszpańskiego też dlatego, że cieszyło mnie, że zrozumiem w końcu te wszystkie tajemnicze słowa piosenek. Marzyłam o obejrzeniu w oryginale mojej ulubionej argentyńskiej telenoweli z dzieciństwa – Zbuntowanego Anioła.

Hiszpański wywołał u mnie efekt WOW. 

Mój początkowy entuzjazm rozmył się jednak kiedy nauka rozkręciła się na dobre. No cóż… czar prysł w momencie kiedy zaczęłam uczyć się hiszpańskiej gramatyki. A raczej próbować ją jakoś ogarnąć. Dobra książka do nauki hiszpańskiego w tamtych czasach to było coś nieosiągalnego. Niewiele rozumiałam z gramatyki i nie mogłam znaleźć żadnych materiałów ani nauczyciela, który w prosty sposób wytłumaczyłby mi te zagadnienia. I to odwieczne przekonanie wszystkich dookoła, w tym i moje, że nauka gramy sprowadza się do jednego, wielkiego chaosu i monotonii zarazem. Wielu mówiło także, że przecież gramatyka nie jest mi do niczego potrzebna. Ja jednak czułam gdzieś w środku, że przecież sama znajomość słów nie wystarcza do komunikacji. W końcu jeśli odezwę się do kelnera w stylu: „Chcieć jeść dwór” raczej nie przekona go o moim zamiarze spożycia posiłku na restauracyjnym ogródku. Naprawdę nie mogłam się w tym odnaleźć. Miałam totalny mętlik.

No nie czułam się z tą całą gramą dobrze. Bałam się, że totalnie stracę zapał do hiszpańskiego. Z drugiej strony ta jego melodyjność tak bardzo mi się podobała… Zastanawiałam się co mogę z tym zrobić. Pamiętam, że poszłam nawet na specjalne zajęcia z jakiejś rewolucyjnej metody nauki języka z pominięciem gramatyki, żeby sprawdzić czy może rzeczywiście się da… Nie dało się.

Nigdy się nie poddawaj!

Ucząc się hiszpańskiego tamtą metodą, doszłam do wniosku, że bez gramatyki czuję się w hiszpańskim zagubiona. Moja blokada, niepewność w mówieniu wzrasta i że jednak chcę się jej nauczyć. W końcu nie ucząc się gramatyki nie znasz przecież żadnych wzorów, na których możesz budować własne wypowiedzi. W głowie plączą Ci się jedynie pojedyncze słowa, które nijak nie mogą skleić się w jedną sensowną całość. Nie poświęcając czasu na próbę zrozumienia mechanizmów gramatycznych nieświadomie odbierasz sobie szansę na zmniejszenie swojego strachu, swojej blokady przed mówieniem. Nieznajomość tej naturalnej części języka sprawia, że nauka idzie nam wolniej i ryzykujemy, że będziemy nie do końca zrozumiani. 

Te argumenty nie zmieniły jednak faktu, że nauka gramy nie była dla mnie łatwa. Wszystkie zagadnienia musiałam zgłębiać sama, tracąc na to długie godziny i często nudząc się niemiłosiernie. Myślę, że się ze mną zgodzisz: te sztywne, niezrozumiałe i nadęte regułki z gramatycznych książek często brzmią jak jakieś magiczne zaklęcia. Trudne, zawiłe, nudne wyjaśnienia najczęściej zniechęcają do nauki. Byłam przekonana, że można by o tym opowiedzieć prościej, że ten sztywny książkowy język powoduje, że te zagadnienia stają się jeszcze trudniejsze niż są w rzeczywistości. Nie mówiąc o tym, że jeśli spędzamy tyle czasu nad czymś i nie czujemy przyjemności w robieniu postępów, to na tym etapie bardzo łatwo zrezygnować z dalszej nauki. Później albo nie pamiętamy z języka nic, ewentualnie zatrzymujemy się na niskim poziomie i zamieniamy się w wiecznie początkujących. Jeśli chciałbyś sprawdzić moje triki, jak szybko nauczyć się hiszpańskiego i opanować podstawy – zajrzyj tutaj.

Najlepsza książka do nauki hiszpańskiego

Wiem, że wiele osób do teraz mierzy się z problemem braku wsparcia w trakcie nauki gramatyki. Praktycznie codziennie w mediach społecznościowych trafiam na posty uczniów z prośbą o polecenie książki do nauki właśnie tej sprawności. Książki, która po polsku (bo na hiszpańską wersję jest zwykle jeszcze zdecydowanie zbyt wcześnie) w prosty sposób wyjaśniałaby zasady funkcjonowania podstawowych zagadnień. Kompleksowo, ale bez nadęcia. Tak jakby robił to ulubiony nauczyciel na ciekawej lekcji. Przyjaźnie i lekko. Szukali książki, której lata temu na początku nauki sama bezskutecznie szukałam, a po prostu nie było. Aż do dziś. 🙂 

I to jest ten moment, w którym zdradzę Wam moją tajemnicę: napisałam książkę do nauki podstaw hiszpańskiej gramatyki. Dokładnie taką, z której naprawdę chciałabym się uczyć kiedy sama zaczynałam swoją przygodę z tym językiem. “Hiszpański na lekko” to książka, która powstała po to, aby moi uczniowie mieli łatwiej. Żeby mogli uczyć się hiszpańskiego od zera bez stresu, chaosu i monotonii. Za to z radością i lekkością. 😉 Tak, aby pokazać, że nauka hiszpańskiego to nie żmudna harówka, a świetne hobby, które na dodatek jest niesamowicie pożyteczne, bo otwiera na innych ludzi i nowe kultury. I tak przyjemnie pobudza mózg do działania.

książka do nauki hiszpańskiego - Hiszpański na lekko

Napisałam ją, żeby udowodnić, że hiszpańska gramatyka wcale nie jest straszna, ani trudna, jeśli tylko odpowiednio się o niej opowie i stworzy ćwiczenia, dzięki którym będziemy czerpać przyjemność z nauki. Użyłam ciekawych, życiowych, praktycznych przykładów. Koniec ze sztampowymi, nudnymi jak flaki z olejem zdaniami. Wykorzystałam cytaty z hiszpańskiej i latynoskiej popkultury: z piosenek, seriali, filmów żeby jeszcze dokładniej pokazać Ci jak dana struktura funkcjonuje w kontekście.

Naucz się hiszpańskiej gramatyki z moją książką! 📖

Napisałam ją, żeby pokazać, że hiszpańska gramatyka nie jest taka straszna. Użyłam ciekawych i życiowych przykładów. Koniec z nudnymi zadaniami! Wykorzystałam cytaty z hiszpańskiej i latynoskiej popkultury: piosenek, seriali, filmów żeby Twoja nauka była przyjemna i zarazem jeszcze bardziej skuteczna.

KUP KSIĄŻKĘ

Hiszpański na lekko – co znajdziesz w środku?

W książce omówiłam zagadnienia, których Hiszpanie rzeczywiście używają. Tłumaczę między innymi pomijany często tryb rozkazujący w osobie nosotros (czyli my), aby każdy wiedział jak powiedzieć do znajomych po hiszpańsku “Zjedzmy coś!”, czyli “Comamos algo” chociaż możliwą opcją jest także: “vamos a comer algo”. Ominęłam wszystko to, co mogłoby niepotrzebnie na początku zaprzątać Ci głowę (na przykład ominęłam dość rzadko używany czas zaprzeszły). 

Książka Hiszpański na lekko

Jak już wiesz, kiedy zaczynałam przygodę z hiszpańskim czułam dużą frustrację. Mój proces nauki był żmudny i czasochłonny, m.in. dlatego, że nie miałam możliwości korzystania z ciekawych materiałów. Czułam też to samo zagubienie, które często czują osoby, które w hiszpańskim stawiają właśnie te pierwsze, niepewne kroki. 

Oprócz tego, że doskonale znam perspektywę osoby, która uczy się hiszpańskiego mieszkając w Polsce (i zaczęła naukę dość późno), mam również moje nauczycielskie doświadczenie. Po tysiącach godzin spędzonych z uczniami na lekcjach wiem co sprawia im największe problemy od strony typowo językowej (tu często kłania się właśnie brak dobrej znajomości gramatyki), a dzięki temu mogę pomagać im je rozwiązywać. 

To właśnie dlatego stworzyłam ten kompletny przewodnik do swobodnej komunikacji na podstawowym poziomie. Powstał po to aby każdy mógł uczyć się z przyjemnością, na luzie i w efekcie dużo szybciej opanować podstawy hiszpańskiego.

Najlepsza książka do hiszpańskiego, może być Twoja!

Moja książka „Hiszpański na lekko” jest do kupienia wyłącznie na tej stronie. Nie ma jej w tradycyjnych księgarniach, znajdziesz ją tylko na wspomnianej przeze mnie stronie. Właśnie W TEJ CHWILI trwa okres premierowy. Zamów swój egzemplarz już teraz, bo to właśnie pierwszym użytkownikom książki chcę odwdzięczyć się najbardziej. Jak? 

Dla wszystkich zamówień złożonych od dziś do 9 listopada 2022 wyślemy książkę kurierem lub do paczkomatu za darmo. W pierwszych 1500 egzemplarzach znajdziesz także mój własnoręczny podpis. Na „Hiszpański na lekko” nie ma rabatów. Ten zakup to i tak równowartość 2 godzin korepetycji z hiszpańskiego. A w zamian dostajesz kompletne podstawy z gramatyki do samodzielnej nauki. Książkę wysyłamy na bieżąco, dlatego też otrzymasz ją do rąk w pierwszej kolejności. To najlepszy moment na zakupy, a bezpłatna wysyłka i autograf to moja forma podziękowania dla tych, którzy zaufali mi w pierwszej kolejności. Najlepsza książka do nauki hiszpańskiego może być Twoja już dzisiaj!

Jestem niesamowicie podekscytowana i z niecierpliwością czekam na Twoją recenzję. Wejdź więc teraz na tę stronę i kup swoją książkę.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *