Jak zaplanować naukę hiszpańskiego? Dobry plan to klucz do sukcesu!

jak zaplanowac nauke hiszpanskiego
Nie bez przyczyny wśród wielu osób pokutuje przekonanie, że mnogość obowiązków sprawia, że jesteśmy lepiej zorganizowani. Z kolei każdy wolniejszy dzień ciągnie się w nieskończoność i rzeczy z listy do zrobienia ubywają wtedy w żółwim tempie. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest prosta – motywacja. To ona sprawiła, że ja i wielu z Was rozpoczęliśmy naukę hiszpańskiego. Skoro już zostałeś estudiante, wrzuć hiszpański w swój plan dnia! Ale zanim to zrobisz dowiedz się jak zaplanować naukę hiszpańskiego.

Mój cel, mój projekt

Postanowiłeś uczyć się hiszpańskiego, powiadasz? Brawo! Jestem z Ciebie dumna. Skoro już istnieje w Twojej nomenklaturze cel: mówię po hiszpańsku, to teraz wystarczy zaprojektować drogę do jego osiągnięcia. Tylko jak mogę zaplanować naukę hiszpańskiego? Dobrze wiem, że nie wystarczy obiecać sobie, że rozpoczyna się jakiś projekt. Trzeba go skutecznie wdrożyć w życie. Załóż sobie realny cel. Określ, jaki poziom języka Cię interesuje. Sprawdź, jak wygląda dostępność materiałów. Oceń, ile czasu możesz wygospodarować na systematyczną naukę i nie odpuszczaj. Wtedy na pewno się uda. Wiedz, że to Twoja motywacja sprawiła, że w ogóle zaczynasz tę przygodę a nagrodą będzie ogromna duma z osiągniętego celu, mój drogi Estudiante!

Z mojej strony udostępniam Ci potężne narzędzie pracy, jakim jest mój kanał na YouTube. A jeśli to dla Ciebie zbyt mało, skorzystaj z kursu, który dla Ciebie przygotowałam. Jak widzisz sposobów na naukę jest wiele. Razem z Klaudią – twórczynią bloga Optimismo Compartido, która podpowiedziała mi jak zaplanować swój czas na naukę, chcemy zagwarantować Ci sukces tego projektu. Do dzieła zatem!

Każdy z nas jest inny, czyli nie porównuj się

Świat byłby zdecydowanie zbyt nudny, gdyby wszyscy byli tacy sami. Skoro każdy zna tę starą prawdę, to dlaczego nie zacząć jej stosować przy nauce hiszpańskiego? W planowaniu należy więc uwzględnić swój tryb życia. Zastanów się, kiedy i gdzie możesz uczyć się języka, tak zwyczajnie – przy okazji? Może jadąc autobusem do pracy uda Ci się odsłuchać ciekawy podcast i wypisać z niego nurtujące zagadnienia? Albo przy śniadaniu – nazwać każdy przedmiot, którego używasz do jego przygotowania. Wiadomo, że inny przedział czasowy do nauki odnajdzie dwudziestoletnia studentka, inny mama na dwóch etatach. Inaczej będzie pracował nad szlifowaniem hiszpańskiego zawodowy kierowca, inaczej etatowy pracownik fabryki. Dlatego nie porównuj się z innymi.
Jeśli Ty wiesz, że poświęcasz na naukę maksymalnie dużo czasu i energii, jaką możesz wydysponować z ciągu dnia, to tak na pewno jest. Wystarczy, że uświadomisz sobie, że osiągnięcie oczekiwanego poziomu posługiwania się hiszpańskim, będzie początkiem do realizacji innych celów. Pomyśl, co to może być. Majorka we wrześniu i może Twój pierwszy półmaraton po hiszpańsku (polecam! Uśmiech na twarzy gwarantowany). Może chcesz swobodnie obejrzeć “Dom z papieru” na netflixie bez napisów i lektora, w oryginale – to możliwe! Może interesuje Cię polityka południowoamerykańska i na bieżąco chcesz śledzić informacje z tamtego rejonu – to też może być Twój cel. Jak widzisz, każdy z nas jest inny. Każdy ma inne priorytety. Nie porównuj swojego poziomu zaawansowania z poziomem Twojego lektora – to jego praca, dla Ciebie to może być czysta przyjemność.

3 triki jak lepiej planować naukę

  1. zasada gumki i ołówka – każdy z nas wie, że najlepszymi specjalistkami w dziedzinie planowania są mamy. Mamy (choć pewnie nie wszystkie zdają sobie z tego sprawę) są doskonałymi przykładami na zastosowanie tej zasady. W niedzielę rosół? Wiadomo, że w poniedziałek pomidorowa, a z mięsa pasztet na kolację. Pranie? Nie ma sprawy, w międzyczasie kurze i lekcje z najmłodszym. Mamy potrafią planować, ale potrafią także układać ten plan. Przerzucają listę zadań w głowie i doskonale wiedzą co można odpuścić żeby dom się nie zawalił, a wszystko było i tak na swoim miejscu. Bądź więc jak mama! Stwórz sobie planner i zadania na kilka dni do przodu. To, co wiesz, że zrobisz na pewno – zapisz długopisem. Resztę wątpliwych do wykonania obowiązków wpisz ołówkiem, wówczas dowolnie będziesz mógł je korygować i przerzucać na kolejny dzień lub inną godzinę. I pamiętaj, wpisz hiszpański. Choćby piętnaście minut.
  2. zasada piętnastu minut – nie od dziś ten przedział czasowy przypisuje się studentom. Słynny studencki kwadrans na spóźnienia wykładowe to nic, w porównaniu do tego ile może on trwać na wieczornej imprezie, która… kończy się nad ranem. Bądź więc jak student i swoim planie dnia zaznacz piętnaście minut na hiszpański. Wiadomo – jeśli zaskoczy to w miarę możliwości przedłużysz go jeszcze o piętnaście i potem o kolejne. Jeśli nie będziesz miał czasu… Daj spokój, to przecież tylko piętnaście minut, choćby o poranku lub wieczorem. A może po południu?
  3. zasada ulubionej pory dnia – ludzie to sowy i słowiki. Jedni wolą długie wieczory i późne poranki, inni wręcz odwrotnie. Jeśli więc najwięcej czasu masz rano i wówczas każde Twoje działanie jest najbardziej efektywne – wpisz piętnaście minut hiszpańskiego na rano. Jeśli wolisz długie wieczory pod kocem – odrób lekcję wieczorem – wcześniej wyłącz telewizję, odejdź od komputera i przed snem powtórz to, co zaplanowałeś.

Nienormowany czas pracy

Sztandarowym projektem prawa pracy jest słynne osiem godzin dziennie, czterdzieści tygodniowo. To z przykrości. Przyjemną stroną medalu jest fakt, że przy nauce języka to Ty dysponujesz swoim czasem. Planowanie pomaga nam w realizacji, a realizacja tego planu jest kluczem do sukcesu. Jeśli założymy, że dzielisz naukę na gramatykę, słownictwo, czytanie, mówienie i pisanie to tak naprawdę zakładasz temat lekcji. Pomyśl – przy czytaniu poznajesz słownictwo, szukasz znaczenia słów i przy okazji zgłębiasz gramatykę. Dzieląc naukę na działy szlifujesz cały język, dostosuj tylko rodzaj materiałów. Kiedy słuchasz opracowania gramatycznego na YouTube, to tak naprawdę słuchasz i uczysz się gramatyki, a przy okazji uczysz się słownictwa.

Tak więc poza tym, że porządkujesz plan nauki, segregując ją na różne działy, przy okazji zaczepiasz pozostałe. Usystematyzowanie takiej nauki pozwoli regularnie zgłębiać wszystkie działy i żaden z nich nie zostanie w otchłani zapomnienia. Każdy z moich filmów, wywiadów, artykułów oraz wszystkie relacje na Instagramie i Facebooku są do Twojej dyspozycji. Teraz, kiedy wiesz już jak zaplanować naukę hiszpańskiego to czas zabrać się do pracy! 😉

Wpis powstał na postawie rozmowy z Klaudią z bloga Optimismo Compartido

Escrito por
Más de Agata

Zaimki wskazujące

Pronombres demostrativos, czyli zaimki wskazujące zdecydowanie ułatwiają nam hiszpańską komunikację. To dzięki nim...
lee más